🙄 Czy nie macie wrażenia, że czas w ostatnich latach przyspieszył? Bo ja tak. 🙄 

Kiedy wspominam to, co miało miejsce dokładnie rok temu, wydaje mi się, że to było całkiem niedawno, a to już rok! Albo dwa, a nawet trzy! Pan Fejsbuk  podrzuca wspomnienia i właśnie kazał mi powspominać moją ukochaną Portugalię sprzed roku. Zatem- wspominam… .

To był już mój czwarty raz w Algarve, tym razem na krótko i tylko na wakacje. Leciałam wtedy z Bristolu (Anglia), gdzie w najlepsze trwała… fala upałów. Tak, tak – mówię o Anglii. Cały kraj zmagał się z suszą, a rolnicy zaczęli karmić zwierzęta hodowlane zapasami zimowymi, bo trawa była kompletnie wypalona przez słońce. Zatem nie powiem, że na wakacje do Portugalii poleciałam, aby zmienić klimat na cieplejszy. Tak po prawdzie, to zmieniliśmy jeden tropik na drugi, no może ciut bardziej gorący. Po wylądowaniu w Faro temp. wynosiła… 39*C, w Lisbonie 42*C. Portugalia bardzo ucierpiała wówczas z powodu pożarów. Ewakuowano cały region Monchique. Ludzie potracili domy w ogniu. Pamiętam szczególny kolor nieba, który wygladał jak po erupcji wulkanu, zasłany warstwą ni to chmur, ni to pyłu z różowo-szarym zabarwieniem. O ile na wybrzeżu ludzie chłodzili się w oceanie i odpoczywali na plaży, w oddali w górach Monchique rozgrywał się prawdziwy dramat… .

A z weselszych tematów, to wtedy potwierdziło się  jaki ten świat mały (It’s a small world – wpis), bo spotkałam swojego znajomego Davida, z którym pracowaliśmy jeden sezon w Szkole Językowej w Clifton College w Bristolu:)

Salema
Ja i David-spotkanie w Portugalii🙂
A z cyklu „Ciekawi ludzie na mojej drodze” bardzo interesujacą osobą okazała się właścicielka domku, który wynajęłam na tydzień. Była nią Czeszka o imieniu (lub ksywce) Aika, która wyjechała do Londynu w 1968 roku, od wielu lat mieszkająca w Portugalii po poślubieniu Portugalczyka. 
Aika i ja w wakacyjnym domku w Salemie

Salema

Salema Holiday home

♥♥♥♥

Oczywiście była też okazja, aby po 4 latach ponownie zobaczyć się z polską malarką Kasią (Kasia Wrona) i Karoliną Felt Fury, o których pisałam tutaj: http://nigdyzapozno.pl/portugalskie-przyjaznie-czyli-o-naszych-ludziach-w-algarve-i-o-tym-jak-zostalam-modelka-portugalia-2014-cz-2/

Kasia, Radek i ja – atelier Kasi w Lagos Marina

♥♥♥

Kolejna fala upałów w tym roku nakazuje nam uświadomić sobie, że ocieplenie klimatu JEST FAKTEM i będzie coraz gorzej. Zostawiam Was z tą refleksją i pokazem moich wspomnień sprzed roku w tle… .

Amado Portugal

*Jeśli interesuje Cię, jak tanio podróżować w każdym wieku i mieć z tego frajdę – polecam Ci mojego e-booka, o którym więcej dowiesz się w zakładce SKLEP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *