Włosi uwielbiają muzykę. Kiedy słucham włoskich piosenek, wyziera z nich bardzo często niesamowity dramatyzm:) Serio! Niezwykle ekspresyjne są włoskie piosenki. Wokaliści mają zawsze charakterystyczną chrypę i śpiewają z imponująco wyraźną dykcją. Takie mam spostrzeżenia. Kiedy słucham włoskich piosenek, nawet przy moim słabym włoskim – jestem w stanie ze słuchu zapisać teksty wielu  z nich. W zasadzie większości. Oczywiście nie mając pojęcia o czym są. Nie zawsze jest to możliwe w przypadku piosenek angielskich z wielu względów, m.in. takich, o których pisałam wcześniej. 

Kiedy maluję sobie te kwiatki, drzewa i napisy u Rodolfo, często słucham włoskich rozgłośni. Kilka piosenek leci w kółko. Podzielę się z Wami kilkoma – tymi wpadajacymi w ucho, w wykonaniu muzycznych skarbów narodowych Italii:) 

Emma i jej chrypa.

Francesco i jego dykcja:)

I obiecany dramatyzm:)

I znów chrypa:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *