Wieczorem 13 grudnia wylądowałam na lotnisku Tenerife North. Dlaczego wybrałam Wyspy Kanaryjskie i to akurat teraz? Powodów jest kilka.

Jak wiecie, ostatnie 3 miesiące spędziłam u Rebeki we Francji. Ale każde miejsce i otoczenie z czasem robi się trochę ‘duszne “ (jeśli wiecie, co mam na myśli). Zwłaszcza, kiedy jest lockdown i nie można spędzać wolnego czasu i weekendów tak, jakby się chciało. 

Zatem dlaczego Teneryfa w grudniu i jak to się wszystko pięknie poskładało? Wierzę

  1. Po pierwsze zawsze chciałam tu przylecieć. Z Wysp Kanaryjskich zaliczyłam tylko Gran Canarię i to bardzo krótko. Oglądając piękne zdjęcia i filmy z Teneryfy uznałam, że ta wyspa ma wszystko czego potrzebuję – odpowiednią temperaturę (ciepło!) która na południu w ciągu dnia rzadko spada poniżej 18*C. Są też góry i ocean, czyli wszystko, co kocham. Na początku 2020 roku, kiedy planowałam kolejny wyjazd, Teneryfa chodziła mi po głowie, ale wtedy ceny biletów lotniczych były zbyt wysokie. Okazja nadarzyła się jednak końcem roku.
  2. Szukając lotów na Teneryfę z okolic Kraju Basków (z Francji lub Hiszpanii) wpadła mi w oko taka oferta lini Air Europa: lot z Bilbao, bagaż 23kg plus dwie szt. bagażu podręcznego w cenie …uwaga: 30 euro! No i wyśmienita godzina wylotu, bo wczesne popołudnie, więc nie trzeba się zrywać w środku nocy. Idealnie! Kupować czy nie kupować? Oczywiście kupować, nawet jeśli coś uniemożliwiłoby mi ten wyjazd, to strata byłaby niewielka. I co więcej, a może najważniejsze – na loty krajowe wówczas nie wymagano testów na covid, które w tym wypadku kosztowałyby mnie 3-4 x tyle, co bilet lotniczy. Nie mówiąc o tym, że cała ta szopka z testami, których wyniki przypominają loterię, to nie moja bajka i pewnie w efekcie nie zrobiłabym ich. Zatem, wszystko pięknie się złożyło.
  3. Ale jak dostać się na lotnisko Bilbao podczas lockdownu? Rebeka zadeklarowała, że mnie zawiezie, ale po zastanowieniu uznała, że to chyba nie najlepszy pomysł. W ramach rekompensaty postanowiła mi zrobić prezent i zarezerwowała 2 weekendowe noclegi w hotelu w centrum Bilbao – dzięki temu zwiedziłem też miasto i poznałam …Carolin.
  4. Carolin to Niemka, która podróżuje campervanem przez Europę do Portugalii. Znalazłam ją na stronie blablacar kiedy szukałam transportu na trasie Biarritz -Bilbao. Spadła mi z nieba – jako jedyna jechała wówczas na tej trasie, a ja nie miałam innej opcji transportu, bo pociągi i autobusy nie kursowały z wiadomego powodu. (patrz poprzedni wpis).
  5. Na razie nie znalazłam żadnej ciekawej opcji workawayowej, ale biorąc pod uwagę , że aktualnie noclegi na wyspie kosztują 10 euro za noc, postanowiłam wykorzystać ten czas inaczej…

tani bilet Air Europa

Zatem, w obliczu tak sprzyjających okoliczności i opatrzności wszechświata, udało mi się zupełnie bezproblemowo, tanio i z dodatkowymi atrakcjami, dolecieć na przepiękna Teneryfę. I oto jestem tu na czas nieokreślony…

C.D.N.

Międzylądowanie na Lanzarote
Międzylądowanie na Lanzarote
lotnisko Tenerife North
Mamo, nudzi mi się, czyli pieskie, lotniskowe życie;)

*Jeśli interesuje Cię, jak tanio podróżować w każdym wieku i mieć z tego frajdę – polecam Ci mojego e-booka, o którym więcej dowiesz się w zakładce SKLEP .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *